drukuj

Budowa A1: "Pikutkowo a Włocławek Zachód"

"Pikutkowo a Włocławek Zachód"

Fot. Michał Jakubaszek

Trudno nazwać inaczej niż kompromitacją, nie oddany do użytku, a pękający odcinek autostrady A1, między Toruniem a Kowalem.

     Budowa autostrad w Polsce nie dość, że ciągnie się ślimaczym tempem, to pełna jest absurdów i kompromitujących wpadek. Niestety dotyczy to również autostrady A1, która miała usprawnić komunikację Torunia. Trudno nazwać inaczej niż kompromitacją, nie oddany do użytku, a pękający odcinek autostrady A1, między Toruniem a Kowalem. Absurdem z kolei jest to, że mieszkańcy Torunia muszą płacić za przejazd autostradową obwodnicą, a wrocławianie nie.

     Tymczasem GDDiKA od wielu miesięcy pracuje nad tym jak powinny nazywać się węzły autostradowe. Choć wydano już spore pieniądze na znaki drogowe, to węzły Turzno, Lubicz i Czerniewice, najprawdopodobniej zmienią nazwę na węzły Toruń Północ, Toruń Wschód i Toruń Południe. Decyzja jeszcze nie zapadła, bo nie jest to jedyny „poważny” problem, nad którym „intensywnie” zastanawia się GDDKiA. We Włocławku trzeba dokonać równie „strategicznego” wyboru pomiędzy nazwą węzła Pikutkowo, a Włocławek Zachód.

     Skoro GDDKiA nie radzi sobie z tak błahymi sprawami, to niestety nie ma chyba co liczyć na to, że szybko pojedziemy autostradą A1 z Torunia na południe.

Zdjęcia

  • "Pikutkowo a Włocławek Zachód"
Radnym Miasta Torunia został dzięki poparciu 1367 mieszkańców Skarpy, Kaszczorka, Podgórza, Stawek, Rudaka i Czerniewic. Urodził się 16 więcej »
Michał Jakubaszek
Autor:Michał Jakubaszek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać