Autor

Teraz Toruń

Teraz Toruń

Aktywność:
icon Moje Miasto:
Toruń
Moje miejsce:

Artykuł »

email print wykop
komentarze: 0
zdjęcia: 1

Jej energia i pasja łączy pokolenia

opublikowany: 7 lutego 2010, 19:35
anna drelichanna drelich

Autor: Teraz Toruń  

Kiedy tworzy mogła by nie spać i nie jeść. Swoją pasją zaraziła już kilka pokoleń.

Wszystko zaczęło się od szkolnego kabaretu. Przebojowa nauczycielka języka polskiego tak zaraziła swoją pasją uczniów, że spotykają się do dziś. Zawsze stawiała przede wszystkim na wychowanie, to zaprocentowało przyjaźniami, które trwają do dziś i właśnie to dla pani Anny Drelich jest największą wartością.

 

W swoim żywiole

 

 Scena interesowała ją  od zawsze.  Zawodowo wybrała filologię polską, którą ukończyła na UMK. Pracowała też w radiowęźle w toruńskim Metronie. Kiedy zaczęła pracę w Szkole Podstawowej nr 28 na Skarpie naturalnie pojawił się pomysł powstania kabaretu. I tak zaczęła się również niezwykła przygoda - nie tylko dla niej, ale i rzeszy uczniów z którymi rozpoczęła współpracę. 

 

 - Z czasem było wiele sukcesów, zwycięstw w przeglądach i konkursach. Kabaret zawsze był silny przez teksty- mówi. - Nasze występy zawsze kończyły się owacjami.

Pani Anna jest autorką tekstów na których opierała kabarety. Ich treści żartobliwe, często przemycające ciekawe wątki i aktualne tematy, zawsze przedstawione na wesoło, ale ze smakiem. Spod jej pióra wyszedł także hymn szkoły, później pisała też dla innych placówek.

 

Ćwierć wieku na wesoło

 

Dowodem na to jak praca pani Anny Drelich ważna jest dla jej uczniów był 25.ty jubileusz szkoły, kiedy udało się wystawić „Historię szkoły na wesoło - kabaret międzypokoleniowy”.  I rzeczywiście tak było, udało się zaprosić do współpracy osoby, które przed laty tworzyły kabaret. - Podczas jubileuszu występowali uczniowie z różnych pokoleń. Teraz często są już rodzicami i do występu zaangażowali również swoje dzieci.  Były to osoby z różnych epok, z różnych pokoleń, którzy odstawili na bok swoje codzienne obowiązki i znaleźli czas na przygotowanie tego przedsięwzięcia. Do były świetne przeżycia. Dla nas wszystkich to była przyjemność bycia ze sobą- opowiada. Ciekawe okazały się już same przygotowania. - Kiedy pracowałam z absolwentami było wiele wesołych historii. Kiedyś byli moimi uczniami, teraz są dorosłymi ludźmi, rodzicami. Kiedy zwracałam  im uwagę, poprawiam na próbach starali się obracać to w  żart, wygłupiali się- wspomina.

 

„Nudny polski” stał się czymś więcej

 

Niezwykłą nauczycielkę wspominają też jej uczniowie. W tym gronie jest socjolog dr Dominik Antonowicz. - Jako niespokojny uczeń wymagałem pewnej przestrzeni, bo nieustannie chodziłem własnymi drogami i  zwykle tam gdzie chodzić mi zabraniano. Na szczęście Pani Ania Drelich dawała mi właśnie swobodę; uczyła, że nudny przedmiot - język polski, to coś więcej niż tylko gramatyka, ortografia i smutne wiersze, ale przede wszystkim narzędzie komunikacji, sposób wyrażania własnych uczuć i myśli. Wszystko dzięki Kabaretowi, który był dla mnie nie tylko miejscem spotkania fajnych ludzi, ale również dawał mi wolność bycia sobą- opowiada po latach.

 

W gronie uczniów była także Karol Ułanowski, perkusista toruńskiego zespołu „Menchester”. - To był mój najukochańszy i najzdolniejszy uczeń. Przez osiem lat wybijał mi swoje rytmy na szkolnej ławce.

Pani Anna nadal pracuje i zapewne nie jeden kabaret jeszcze zaprezentuje. Patrząc na płynącą  niej energię chyba nie może być inaczej. - Praca sceniczna nigdy mnie nudziła. Kiedy zabieram się do działania zupełnie inaczej oddycham. Duchem czuje się młodo! Mogłabym iść już na wcześniejszą emeryturę, ale nie ma o tym mowy! Absolutnie nie widzę się w takiej roli- podkreśla.

komentarze: 0