drukuj

Recenzja filmu "Millerowie"

Kategorie: Tagi:
Recenzja filmu "Millerowie"

Recenzja filmu "Millerowie"

Fot. Materiały dystrybucyjne filmu

„Millerowie” to amerykańska komedia w reżyserii Rawsona Marshalla Thurbera. Amerykański twórca filmowy znany jest głównie z komediowych produkcji, takich jak np. „Łatwa dziewczyna” czy „Zabawy z piłką”.

Film „Millerowie” 9 sierpnia miał swoją premierę na świecie, a od 15 sierpnia można go oglądać na ekranach polskich kin.

W rolach głównych wystąpili amerykańscy aktorzy - Jason Sudeikis oraz znana „specjalistka” od ról komediowych Jennifer Aniston (wystąpiła w takich produkcjach komediowych, jak między innymi „Dorwać byłą”, „Żona na niby”, „Sztuka zrywania”, a także w serialu „Przyjaciele”).

David (w tej roli Jason Sudeikis) zarabia na życie poprzez handel narkotykami, jest niskiej klasy dilerem sprzedającym marihuanę. Pewnego dnia próbuje ocalić nastolatkę przed młodocianymi chuliganami, którzy chcą ukraść dziewczynie telefon komórkowy. Podczas tej interwencji nastolatka zostaje uratowana, jednak on sam zostaje pobity i okradziony. Młodzi bandyci zabierają mu towar i pieniądze, które miał dostarczyć do Brada Gurdlingera, swojego szefa. Brad, człowiek wyrachowany i posiadający specyficzny czarny humor, domaga się spłaty długu od pechowego dilera. Informuje Davida, że jest mu winien ponad 40 tysięcy dolarów i składa propozycję nie do odrzucenia (odmowa zlecenia w tym przypadku oznaczałaby dla Davida pewną śmierć).

Gamoniowaty diler otrzymuje od Brada rozkaz przemycenia z Meksyku do USA ogromnej ilości - ponad dwóch ton narkotyków. Początkowo wydaje się być trochę przytłoczony i spanikowany skalą tego przedsięwzięcia. W końcu jest przecież zwykłym dilerem, na dodatek nieudacznikiem, którego obrabowali niepełnoletni przestępcy. Niestety jest w sytuacji bez wyjścia i musi przyjąć zlecenie od swego narkotykowego bossa. Ryzyko tej „misji” jest spore – jeśli David popełniłby choćby najmniejszy błąd, grozi mu w najlepszym przypadku co najmniej 25 lat w meksykańskim więzieniu.

David wpada na świetny pomysł. Zauważa, że strażnicy przygraniczni podchodzą bardzo liberalnie podczas kontroli do rodzin, które podróżują pojazdami turystycznymi. Zbiera więc „rodzinkę” na wspólną „misję”. Propozycję wyjazdu składa trzem osobom – sąsiadce i striptizerce Rose (w tej roli Jennifer Aniston), fajtłapie i prawiczkowi Kenny’emu oraz Casey - dziewczynie, którą obronił przed chuliganami. Cała trójka ma odgrywać role członków „rodziny” Millerów. Rose ma być „żoną” Davida, zaś Kenny i Casey to jego fikcyjne dzieci - syn i córka. Przed wyjazdem, David informuje ich, że będą mieli duże materialne korzyści - każdemu z osobna hojnie zapłaci za pomoc w realizacji zadania. W takim składzie cała czwórka wyrusza do Meksyku na narkotykową „wycieczkę”.

W tym momencie w fabule tego filmu zaczyna się typowa „ostra jazda”, jaka zazwyczaj pojawia się w amerykańskich produkcjach komediowych. Oglądając ten film, będziemy świadkami wielu nieoczekiwanych zwrotów akcji, śmiesznych i absurdalnych sytuacji oraz zaskakującego zakończenia.

Myślę, że mogę polecić film „Millerowie”. To z pewnością dobra propozycja na wakacje. Występuje tutaj spora dawka dosadnego, czarnego, a często także i rubasznego humoru. Mocną stroną tej produkcji są również odgrywający główne role Jason Sudeikis i Jennifer Aniston (miłośnicy talentu komediowego tej aktorki na pewno będą zadowoleni). Jeśli macie ochotę wybrać się na seans filmu, na którym chcecie się wyluzować i dobrze się bawić, to zapraszam serdecznie do kin na komedię „Millerowie”.

 

Mariusz Szramka

 

Zdjęcia

  • Recenzja filmu "Millerowie"

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać