W Toruniu budują roboty
- Wszystko zaczęło się od moich małych kuzynów, którzy brali udział w półkoloniach w Gdańsku - opowiada ekspert. - Po powrocie byli zachwyceni robotyką. Tylko ciocia żałowała, że musieli specjalnie pokonać taki kawał drogi. Warsztaty trwały tydzień, trzeba było wynająć hotelowy pokój. A to spore koszty. Pomyślałem: czemu nie zrobić czegoś takiego w Toruniu? Udało się. Od maja działa u nas filia „RoboCAMP".
Nauka plus zabawa
Zajęcia polegają na budowaniu robotów. Dzieci dowiadują się jak je programować, aby maszyny robiły dokładnie to, czego się od nich oczekuje. Czy to nie za trudne zadanie? - Ależ skąd! - odpowiada pan Marek. - Nasi uczniowie podchodzą do zajęć bardzo entuzjastycznie. Zaczynają od budowy robota z klocków lego. Jeśli chodzi o programowanie, działają w bardzo prostym programie graficznym. Wszystko chwytają w lot. Zresztą, to nie tylko nauka, ale i fantastyczna zabawa.
Aby mieć posłusznego robota nie wystarczą zwykłe lego. Młodzi kursanci korzystają ze specjalnych zestawów Lego Mindstorms NXT. Są do nich dołączone: komputer, czujniki i silniki.
Za łóżko, pod dywan
Kto z nas nie marzy o maszynie, która posprząta cały dom. - Mam pewną propozycję, ale nie wiem, czy będziecie do końca zadowoleni - uśmiecha się szeroko pan Marek. - Konstruujemy roboty, które wypychają śmieci poza zaznaczony obszar. Cóż, metoda sprzątania większości mężczyzn. W zależności od napisanego programu, robot wrzuca odpowiednie rzeczy po kątach albo chowa pod dywanem.
Dzieci mają okazję budować bardziej zaawansowane konstrukcje: robota poruszającego się po rozmaitych labiryntach. Używa on czujnika odległości, który przez fale ultradźwiękowe zbiera informacje o odległości od ściany. W tym przypadku trzeba powyliczać pewne rzeczy.
Młodzi inżynierowie
Na zajęciach w Toruniu najczęściej pojawiają się młodzi inżynierowie. Uczestniczyła w nich tylko jedna dziewczynka. - Mam nadzieję, że zgłoszą się do nas kolejne fanki robotów - podkreśla pan Marek. - Utarło się, że robotyka bardziej interesuje chłopców. Ale dziewczynki, które brały udział w warsztatach w innych miastach - spisywały się na medal. W niczym nie były gorsze.
Chcesz przekonać dziecko, że matematyka i informatyka to świetna zabawa? Już w październiku startują w naszym mieście warsztaty semestralne „Klub Młodego Inżyniera". Zajęcia łączące naukę z zabawą będą prowadzone raz w tygodniu przez dwie godziny. Gdzie? Przy ulicy Kozackiej 3.
- Gwarantuję, że dzieci zdobędą konkretne umiejętności - mówi pan Marek. - Jeśli ktoś złapie bakcyla, w przyszłości będzie miał ułatwiony start na wyższą uczelnię. Nasz program dydaktyczny jest zaakceptowany przez Ministerstwo Edukacji. Zdobyliśmy nawet nagrodę Lidera Kreatywności i Innowacyjności 2009.



























Kontakt: