Jako pacholę nastoletnie nie byłam zbyt grzeczna. Rodzice, charakteryzujący się ciekawym poczuciem humoru, zostawili mi jednego roku w butach...obierki zamiast prezentu od Św. Mikołaja. To był prezent z dzieciństwa, który najlepiej zapamiętałam. Podziałało - zgrzeczniałam ;-)